Relacja

Ostatni kryzys ekonomiczny z lat 2008-09 sprawił, że Europa podupadła i straciła wiarę w siebie. Firmy oswoiły się już z nową rzeczywistością, określając ją mianem new normal. Na tle reszty kontynentu Polska wygląda jak prawdziwy raj inwestycyjny, za to Rosja i Ukraina to rynki dla tych, którzy nie boją się ryzyka - takie wnioski płyną z tegorocznej, siódmej już edycji CFO European Summit, zorganizowanej przez ACCA czołowej konferencji, w które wzięło udział ponad 150 przedstawicieli kadr zarządzających finansami w największych przedsiębiorstwach Polski i Europy.

 

Część I

Pierwsza część konferencji była poświęcona ekspansji firm w Europie Środkowo-Wschodniej. Nasi prelegenci i paneliści doszli do wniosku, że:

- Europa jest nadal pogrążona w recesji, której koszty już pięciokrotnie przekroczyły koszty II wojny światowej;
- w porównaniu do innych krajów UE Polska radzi sobie nadzwyczaj dobrze i jest bardzo atrakcyjna dla zagranicznych inwestorów;
- mimo obecnej sytuacji na wschodzie Europy, większość zachodnich inwestorów nie myśli jeszcze o wycofywaniu się z trudnego rosyjskiego rynku.

 

EUROPA BEZ PERSPEKTYW

Europa nadal boryka się ze skutkami kryzysu. – Recesja, z którą mamy do czynienia, jest długotrwała i brutalna. Dotąd kosztowała nas pięć razy więcej niż druga wojna światowa – zaznaczył podczas swojego wystąpienia dr Daniel Thorniley, prezydent DT-Global Business Consulting i uznany na całym świecie ekspert ds. rynków wschodzących. – Kryzys sprawił, że Europa straciła wiarę w siebie. W Chinach 87 proc. ludności wierzy, że kolejne pokolenie będzie żyło na lepszym poziomie, w lepszych warunkach. To przekonanie podziela już tylko 7 proc. Europejczyków – podsumował Thorniley.

 

POLSKA W CZOŁÓWCE

Na tle zrujnowanej kryzysem Europy Polska gospodarka wygląda kwitnąco. – W latach 2008-2013 mieliśmy najszybciej rosnące PKB w Europie. Drugą pod względem wzrostu gospodarkę, słowacką, zostawiliśmy daleko w tyle. W wielu państwach pogłębił się też dług publiczny, ale tylko trzy odczuły ten fakt w stopniu mniejszym niż Polska – stwierdził na konferencji minister Jacek Rostowski. Z jego oceną zgodził się m.in. John Rendall, prezes HSBC Bank Polska. – Z naszych obecnych obliczeń wynika, że do 2050 roku polska gospodarka może prześcignąć belgijską, szwedzką i szwajcarską – wyjawił podczas jednego z paneli dyskusyjnych.

 

ROSJA POD ZNAKIEM ZAPYTANIA

Ryzyko towarzyszące rosyjskim inwestycjom jest duże, ale sytuacja nie wygląda aż tak źle, jak to przedstawiają media. Największym problemem pozostaje spadek kursu rubla i sankcje gospodarcze nakładane przez obie strony konfliktu. – Warunki do budowania biznesu w Moskwie są dalekie od idealnych, jednak moi klienci radzą sobie, a niektórzy nawet odnotowują wzrost. Na pytanie, czy chcą wstrzymać plany związane z rosyjskimi inwestycjami, aż 66 proc. z nich odpowiedziało negatywnie. Wolą ten konflikt przeczekać – zaznacza Daniel Thorniley.

 

Część II

Tematem wiodącym w drugiej części konferencji stała się kultura korporacyjna i jej wpływ na osiąganie wyników biznesowych. Przedstawiony został najnowszy raport ACCA, powstały w oparciu o ankiety rozesłane globalnie wśród 120 tys. członków organizacji. M.in. o jego wynikach rozmawiali uczestnicy drugiego panelu dyskusyjnego. Uznano, że:

- firmy dostosowały się do warunków pokryzysowych i działają teraz w środowisku określanym jako new normal;
- podstawowym problemem wielu organizacji jest autokratyczny styl zarządzania;
- dopasowanie wartości korporacyjnych i osobistych pracowników wpływa pozytywnie na efektywność przedsiębiorstw.

 

"THE NEW NORMAL"

Przedsiębiorcy zdążyli się już dostosować, a nawet przyzwyczaić do odmiennych warunków. Określają je mianem the new normal. Zmieniły się perspektywy, a wraz z nimi także oczekiwania. – Menedżerowie i zarządzający powinni stanowić przykład zdrowego rozsądku – mówił podczas konferencji Ramin Khabirpour, członek zarządu Agros-Nova. – Oczywiście, wyniki są istotne, ale żyjemy w czasach, w których powinniśmy sobie odpowiedzieć na pytanie: czy rzeczywiście co roku musimy zarabiać więcej? Czy nie wystarczy nam zysk na stałym poziomie? Jeżeli przez następne 100 lat będziemy rosnąć o 1 proc. rocznie, europejska gospodarka się potroi. Warto się zastanowić, jakie konsekwencje będzie to miało dla środowiska – zauważył Khabirpour. Z jego opinią nie zgodziła Izabela Jagosz-Kuchta z IBM Polska. – Pamiętajmy, że to właśnie zysk jest podstawowym celem istnienia podmiotów komercyjnych  - argumentowała podczas jednego z paneli.

 

DYREKTORZY DYKTATORZY

Problemem współczesnych przedsiębiorstw jest autokratyczny styl zarządzania. - W wielu polskich firmach taki styl wciąż pokutuje i nie pozwala pracownikom na rozwinięcie pełnego potencjału. Przełożeni sami nie respektują zasad, których przestrzegania wymagają od podwładnych, a to wzmacnia postawy konformistyczne i ogranicza przestrzeń do dyskusji  – przekonywała na konferencji Zofia Dzik, prezes Fundacji Humanites i członkini Rady Nadzorczej PKO BP. Inną kłopotliwą kwestię stanowi presja wyników. - Badania, choćby Instytutu Gallupa, wykazały, że długoterminowy wzrost jest związany z kulturą zarządzania i wartościami, którymi naprawdę żyje firma, a nie z dużą presją na wyniki czy agresywnym systemem motywacyjnym –dodaje Zofia Dzik.

 

SPÓJNE WARTOŚCI

Wartości powinny być widoczne na każdym polu działania firmy. Najlepiej, gdy przykład właściwej postawy płynie z samego gabinetu prezesa. Jednak są sytuacje, w których nawet to nie wystarczy. - W każdej organizacji wartości definiują działania pracowników na dwóch poziomach: osobistym i korporacyjnym – zauważył na panelu Bolesław Rok z Akademii Leona Koźmińskiego. Jeżeli wartości głoszone przez firmę są niezgodne z postawą życiową danego pracownika, efekty jego pracy będą dalekie od doskonałości. – Zgodność wartości korporacyjnych z osobistymi wpływa pozytywnie na wyniki. Wiem to z własnego doświadczenia – dodał Ramin Khabirpour.

Więcej informacji na stronie http://cfosummit.accapolska.pl/